vincenzo-di-giorgi-5121

Z czym kojarzy Ci się słowo przeszkoda? Z nieszczęściem? Kłopotem? Opóźnieniem realizacji celu? Z barierą? Czy może z męczarnią?

Zastanów się, co może się stać z Twoim życiem, gdy przeszkody zaczniesz postrzegać, jako wyzwania, lekcje, treningi i przede wszystkim, jako szansę na wzmocnienie siebie.

Co warto robić z przeszkodami, aby czerpać z nich korzyści? Jak się zachowywać, kiedy los nam rzuca kłody pod nogi? Jak zmienić problem w sukces?

Najpierw zmień perspektywę.

Według stoików perspektywa przestaje mieć nad nami władzę, kiedy rozłożymy problem na mniejsze części i kiedy spojrzymy na niego z innej perspektywy. Twierdzili, że perspektywa jest wszystkim. To jaki nadajemy kontekst i jak podchodzimy do przeszkody, wpływa na naszą kreatywność, elastyczność i wytrwałość przy jej pokonywaniu.

Kolejny klient nie wybrał Twojej oferty? Potraktuj to jako pretekst do narzekania i samobiczowania. Albo… zmień perspektywę. Uświadom sobie czego się nauczyłeś i co wynika dobrego z tej sytuacji.

Niektórzy z nas w takich momentach nauczą się, że następnym razem trzeba lepiej przygotowywać się do spotkań, albo lepiej badać potrzeby klientów, żeby oferty były naprawdę dopasowane. Niektórzy uświadomią sobie, że to miejsce albo ta firma nie jest odpowiednia, że nie wierzą w ogóle w produkty, które sprzedają. I dzięki temu podejmą decyzję o zmianie pracy, w której będą się spełniać. Inni być może dojdą do wniosku, że określili złego klienta docelowego i teraz zmienią strategię działania, która okaże się świetnym wyborem.

Jeśli cały czas robimy to samo i oczekujemy innych rezultatów, jesteśmy szaleńcami. Mówiło to już wielu mądrych ludzi, można o tym przeczytać w wielu mądrych książkach. Ale mimo to, nadal lubimy kręcić się w kółko i frustrować się, że przeszkody nie znikają.

Kiedy spotkasz problem na swojej drodze, zatrzymaj się. Bez względu, czy przeszkodą będzie odmowa zatrudnienia w wymarzonym miejscu, niesłuszne oskarżenie, czy brak wystarczających środków na realizację marzenia. Nie reaguj emocjonalnie i standardowo. Popatrz na to z roli obserwatora. Co byś doradził przyjacielowi, jeśli spotkałby go ten sam problem?

George Clooney nie od razu był rozchwytywany. Początkowo na castingach wypadał słabo i obwiniał o to system, zły sposób selekcji i tak dalej, i tak dalej. Wszystko zmieniło się, kiedy to on zmienił perspektywę i przestał być aktorem proszącym o granie w jakimś tam filmie. Zaczął prezentować się, jako lekarstwo na problemy producentów, jako najlepsze rozwiązanie. Wiemy, jaki przyniosło mu to efekt.

Jaki masz na to wpływ?

W życiu spotykamy 3 rodzaje problemów. Te na które mamy wpływ bezpośredni, pośredni i na te, na które w ogóle nie mamy wpływu. Jeśli masz jakikolwiek wpływ na napotkaną przeszkodę to oznacza, że możesz działać i COŚ zmienić.

Wiele osób szybko rezygnuje kiedy przychodzą te tak zwane trudne momenty. Nie patrzą na problemy, jak na okazje do wykorzystania, tylko jak na ostateczny, nieodwracalny wyrok. Załamują się.

Wyobraź sobie co byś zrobił, gdyby oskarżono Cię niesłusznie o potrójne morderstwo i trafiłbyś do więzienia. Czy w imię swojej wolności nie założyłbyś więziennego stroju, nie jadłbyś więziennego jedzenia, z nikim byś się nie widywał i tylko studiowałbyś prawo, aby opuścić miejsce, w którym nie powinno Cię być? Brzmi niewiarygodnie, prawda?

Taka historia miała miejsce. W latach sześćdziesiątych XX wieku bokser Rubin Carter został  niesłusznie oskarżony i osadzony w więzieniu za potrójne morderstwo. Nie pozwolił jednak, przez 19 lat pobytu w zamknięciu, na traktowanie siebie jak więźnia. Przez cały ten czas studiował prawo, nie założył więziennego stroju, nie jadł więziennego jedzenia, nie przyjmował gości.

Po wygraniu trzeciego procesu, nie pozwał nikogo o odszkodowanie, tłumacząc, że oznaczałoby to, iż coś mu zostało zabrane. A on się na to nie godził, twierdził, że stał się przez to wszystko lepszym człowiekiem.

Często mamy większy wpływ na nasze przeszkody niż nam się wydaje. Osoby, które osiągają sukces to nie osoby, które miały szczęście i przeszły gładko do celu. To przede wszystkim osoby, które pomimo przeciwności losu nie poddawały się i doszukiwały się okazji tam, gdzie inni widzieli problemy.

Oczywiście nie wpłyniesz na pogodę, ale masz wpływ na to jak się do niej przygotujesz lub jak na nią zareagujesz. To jest już jakiś punkt zaczepienia i przestrzeń do zmiany przeszkody w sukces.


Ryan Holiday napisał świetną książkę Przeszkoda czy wyzwanie? Stoicka sztuka przekuwania problemów w sukcesy. Książka przepełniona jest historiami osób, takich jak George Clooney, czy Rubin Carter. Ryan Holiday czerpiąc z filozofii stoickiej w ciekawy sposób pokazał co zrobić, aby obrócić przeszkody do góry nogami. Lektura obowiązkowa dla każdej osoby, która chce odnieść sukces prywatny i zawodowy.