Moja psychologia ma kolor...

Bezpośrednio przed premierą kolejnego wydania kontynuujemy nasz cykl “Moja psychologia ma kolor…”, w którym redaktorki naszego magazynu opisują czym jest dla nich psychologia i z jakim kolorem kojarzy im się najbardziej. Dzięki tym krótkim wpisom chcemy dać się lepiej poznać, pokazać wam nasze inspiracje. Przyświeca nam jeszcze oczywiście wyższy cel – pokazanie piękna psychologii przez skojarzenie z kolorami!

Moja psychologia ma kolor… czerwieni

Dzisiaj kolej na Igę Będkowską, znaną z bloga będkowska.es. „Jestem absolwentką Psychologii Stosowanej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wierzę, że poprzez szerzenie wiedzy psychologicznej, mogę pozytywnie wpłynąć na życie niejednej osoby. Prowadzę poradnictwo indywidualne  (via Skype) oraz szkolenia i warsztaty dotyczące rozwoju osobistego, m.in. planowania i realizacji celów, komunikacji i jakości relacji w związkach, odkrywania swojej życiowej misji i programowania przyszłości. Specjalizuję się i prowadzę badania w obszarze kryzysu ćwierci wieku.”

To było niełatwe zadanie – określić tylko jeden kolor, który według mnie najlepiej opisywałby charakter psychologii. Według mnie, ma ona wiele odcieni. Po długich rozmyślaniach padło na czerwień, która na początku wydała mi się zbyt agresywna, ale czy w psychologii nie ma miejsca na agresję? Na silne, zarówno negatywne, jak i pozytywne emocje? Dla mnie, psychologia “składa się” właśnie z nich. Psychologia to nauka o człowieku, o życiu. Jest niezwykle dynamiczna, obejmuje ogrom zagadnień, czasem ciężko za nią nadążyć, dlatego według mnie, z czerwienią jest jej do twarzy. Czerwień symbolizuje energię, pasję, miłość – one wszystkie składają się na mój osobisty związek z tą dziedziną nauki.

W końcu to ona definiuje moje Ja – zawodowe i prywatne, pozwala mi wciąż wzrastać, rozwijać się, poznawać siebie, a także pomagać innym, zdobywać wiedzę i dzielić się nią, by więcej osób mogło z niej czerpać. Czerwień to dla mnie zdecydowanie, pewność siebie. Wielu decyzji nie byłam w życiu pewna, do dziś zdarza się, że nie mogę znaleźć w sobie tej siły gdy jest najbardziej potrzebna. Na szczęście, w przypadku wyboru swojej ścieżki kształcenia, nigdy nie miałam wątpliwości. Wiedziałam, że psychologia jest tą jedyną, że dzięki niej poszerzę swoje możliwości, horyzonty, szansę na świadome i szczęśliwe życie. Nie myliłam się.