Moja psychologia ma kolor...

Kontynuujemy nasz cykl “Moja psychologia ma kolor…”, w którym redaktorki naszego magazynu opisują czym jest dla nich psychologia i z jakim kolorem kojarzy im się najbardziej. Dzięki tym krótkim wpisom chcemy dać się lepiej poznać, pokazać wam nasze inspiracje. Przyświeca nam jeszcze oczywiście wyższy cel – pokazanie piękna psychologii przez skojarzenie z kolorami!

MOJA PSYCHOLOGIA MA KOLOR CIELISTY

Odpowiada Natalia Kiec– psycholog, psychoterapeuta w trakcie certyfikacji.

Z wykształcenia jestem psychologiem i przyszłym psychoterapeutą poznawczo-behawioralnym. Zawodowo wciąż poszukuję swojej drogi do celu, jakim jest własny gabinet terapeutyczny. Praca z ludźmi jest moim powołaniem, dlatego mimo wielu przeciwności losu nie poddałam się i po trzech latach rozpoczęłam kolejne studia. Moją drugą pasją i zarazem najważniejszą wartością w życiu jest zdrowie, które traktuję holistycznie.

Moja psychologia ma kolor…cielisty, bo to ludzie są jej kwintesencją. Cielisty, bo uważam że człowiek pod wpływem psychologii stopniowo zrzuca z siebie maski, przestaje odgrywać niewygodne role i staje się taki jaki jest naprawdę, czyli w pewnym sensie nagi. Kiedy próbowałam wyobrazić sobie psychologię w postaci jakiegoś koloru przyszedł mi do głowy cielisty również dlatego, że w mojej psychologii psychika łączy się z ciałem nierozerwalnie. Wierzę w to, że aby w pełni skutecznie pomóc człowiekowi należy traktować jego zdrowie holistycznie. Uważam, że trudno jest wykorzystać w pełni potencjał psychoterapii, kiedy zapomina się o zaspokojeniu podstawowych potrzeb fizjologicznych i nie dostrzega się zakłóceń na poziomie mechanizmów biologicznych. Kolor cielisty kojarzy mi się również ze świadomością i wewnętrznym spokojem, który dzięki psychologii łatwiej jest osiągnąć.

W Twoim odczuciu z jakim kolorem łączy się psychologia?