konflikt

Konflikt – strategie radzenia sobie w pigułce

Konflikt to nieodłączna część naszego życia. Doświadczamy konfliktów wewnętrznych lub z innymi ludźmi każdego tygodnia, a czasem nawet dnia. Jakie zachowania najczęściej towarzyszą nam w obliczu sytuacji konfliktowej?

Konflikt czy spór to nic innego jak niezgodność, rozbieżność lub wręcz sprzeczność potrzeb, wartości, interesów między zależnymi od siebie (w danej sytuacji) stronami. Zatem konflikt może przydarzyć się nam w zasadzie w każdej chwili, w różnych sytuacjach. Zaczynając od prozaicznych zakupów w galerii handlowej, aż po długofalowe konflikty między osobami bliskimi. Wydaje się istotne, aby wszystkie strony starały się dążyć do jego rozwiązania. Nie zawsze jednak tak się dzieje. Niekiedy strony czerpią różnego typu korzyści z przeciągającego się konfliktu (np. psychologiczne, finansowe), niekiedy nie chcą zmienić swojego podejścia do problemu z obawy o utratę twarzy, w innych znowu przypadkach strony nie widzą możliwości rozwiązania sporu (nawet gdyby tego chciały), ponieważ pozostają w konflikcie wartości. Jakie strategie najczęściej przyjmują ludzie w obliczu konfliktu?

  • Odwlekanie konfliktu – czyli odraczanie swojej reakcji czy działań. Mając tendencję do wykorzystywania tej strategii, staramy się zwykle omijać temat tak długo, jak tylko się da. Wierzymy w to, że problem sam rozwiąże się z czasem, lub wydarzy się coś takiego, co spowoduje, że problem przestanie istnieć. Odwlekanie reakcji może być wynikiem obawy o eskalację konfliktu, na którą nie jesteśmy gotowi. Niekiedy też może być efektem uświadomienia sobie, że nie mamy wystarczająco mocnych argumentów, aby zmierzyć się z drugą stroną. Czujemy się w danym momencie na przegranej pozycji. Możemy potrzebować czasu na przygotowanie się do rozmowy z drugą stroną, aby konstruktywnie rozwiązać konflikt, szczególnie jeśli temat jest dla nas istotny. Jeśli nie podejmiemy próby powrotu do rozmowy, a problem jednak nie rozwiąże się sam wskutek działania czynników niezależnych od nas, wówczas możemy nieświadomie doprowadzić do eskalacji konfliktu. Druga strona może mieć dalsze pretensje, spotęgowane brakiem reakcji z naszej strony, a na dodatek mogą pojawić się dodatkowe tematy, które będą urastać w oczach drugiej strony do coraz większych rozmiarów, z powodu nawarstwiania się nierozwiązanych sytuacji problemowych.

  • Ignorowanie konfliktu – to strategia polegająca na podejściu „nie widzę, nie słyszę, czyli problemu nie ma!”. Jest to najczęściej pomijanie milczeniem argumentów czy komunikatów płynących z drugiej strony. U źródeł tej strategii leży zwykle kilka przekonań. Niektóre z nich to: „Jak wejdę w dyskusję, to znaczy, że usłyszałem, czyli będę zobligowany do zmiany swojego zachowania, a wcale nie chcę niczego zmieniać”, „Jak zignoruję i nie wdam się w dyskusję, to w końcu im przejdzie”. Strategia ignorowania konfliktu częściej charakteryzuje mężczyzn, niż kobiety. Może prowadzić do eskalacji konfliktu. W przypadku tej strategii, jedna strona nie słucha argumentów i nie stara się zrozumieć drugiej strony, zatem szans na rozwiązanie sporu nie ma.

  • Rezygnacja z dążeń – poddanie się, rezygnacja z własnych potrzeb na rzecz drugiej strony. To strategia często przyjmowana dla „świętego spokoju” lub wtedy, kiedy wiemy, że nie mamy żadnych szans na wygraną, ponieważ rzeczywiście ponosimy realną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Rezygnacja z dążeń może nastąpić w trakcie trwania konfliktu lub już po jego zakończeniu, kiedy przegrywamy „walkę”. Rezygnacja z własnych potrzeb jest charakterystyczna dla ofiar przemocy, osób współuzależnionych, często podszyta jest niską samooceną i brakiem asertywności. Ta strategia może prowadzić do złagodzenia konfliktu lub nawet jego pozornego rozwiązania, jednak kosztem potrzeb jednej strony. Jeśli rezygnacja z dążeń wynika z cech osobniczych, to może wzmacniać negatywny obraz siebie, generować w konsekwencji poczucie winy, krzywdy i bezsilności u jednej ze stron.

  • Reorientacja – to szukanie winnych, czyli przysłowiowego „kozła ofiarnego”. To podejście chętnie stosowane przez dzieci dopóty, dopóki nie nauczą się w toku rozwoju brania odpowiedzialności za swoje czyny oraz konstruktywnego rozwiązywania konfliktów. Jest to strategia krótkofalowa.

  • Walka – w tym przypadku mówimy o wszelkich działaniach mających na celu zdominowanie drugiej strony lub wręcz jej „zniszczenie”. Ta grupa zachowań z natury opera się na założeniu, że tylko nasz interes jest ważny, a stanowisko jedyne słuszne. Nie bierzemy pod uwagę opinii, potrzeb, wartości drugiej strony. Nie interesuje nas też co druga strona chce osiągnąć. To strategia, której źródłem jest subiektywne poczucie siły i przewagi nad drugą stroną, nie koniecznie natomiast rzeczowe argumenty. Przykładem są rzecz jasna konflikty zbrojne oraz przemoc stosowana jako środek służący zażegnaniu (nie rozwiązaniu) konfliktu. Długofalowo nie jest to skuteczna strategia. Opiera się na zasadzie „wygrany-przegrany”, zatem z założenia nie uwzględnia możliwości negocjacji i może zamykać w danej relacji drogę do porozumienia opartego na kompromisie w przyszłości.

  • Odwołanie się do osoby trzeciej – czyli wszelkiego rodzaju arbitraże oraz sądy, których zadaniem jest rozstrzygnięcie, a nie rozwiązanie sporu. W tej strategii nie mamy wpływu na wynik. Decyduje za nas ktoś inny, a rozmowy toczą zwykle pełnomocnicy. Z psychologicznego punktu widzenia, rozstrzygnięcie sporu może być niesatysfakcjonujące dla obu stron, nawet w przypadku osiągnięcia założonego rezultatu. Poczucie porażki może w tym wypadku wynikać z braku wpływu i własnej sprawczości w tej sytuacji. Pozostaje poczucie, że nie byliśmy w stanie sami poradzić sobie z problemem i zwyczajnie porozumieć się ze sobą.

  • Potraktowanie zaistniałej sytuacji jako problemu do rozwiązania – to podejście oparte na zasadzie „wygrany-wygrany”. Wszystkie strony konfliktu darzą się szacunkiem i nastawione są na poszukiwanie rozwiązań. Bierzemy pod uwagę swoje potrzeby i interesy. Stosujemy negocjacje jako sposób na wykreowanie rozwiązania akceptowanego dla każdej ze stron. Niekiedy możemy wspólnie zgodzić się na pomoc osób trzecich, które będą wspierać prowadzenie rozmów (np. mediator). To strategia dająca duże prawdopodobieństwo rozwiązania konfliktu, a przynajmniej jego załagodzenia. W tym podejściu przyjmujemy, że początek końca konfliktu jest wtedy, kiedy przynajmniej jedna strona zostanie usłyszana.

Konstruktywne rozwiązanie konfliktu daje ludziom poczucie siły, własnej skuteczności i sprawczości. Dlatego rozmowa z poszanowaniem drugiego człowieka jest kluczem do budowania partnerskich relacji z drugim człowiekiem, bez względu na to, o jakim środowisku myślimy. Nasze strategie, jakie przyjmujemy wobec konfliktu, zależą od wielu czynników. Do podstawowych należy zaliczyć subiektywne postrzeganie sytuacji (problemowej), postawę, doświadczenia, dojrzałość, wartości osobiste. Niektóre z wyżej wymienionych strategii są nam bliższe, inne wręcz obce. Niemniej zwykle odnajdujemy w swoim repertuarze zachowań różne podejścia do konfliktu, dostosowując je do okoliczności, do osób będących drugą stroną sporu, czy do samego problemu. Proces nauki zmienia nasze podejście do życia, a zatem i do konfliktu. Dlatego różne strategie mogą nam towarzyszyć na różnych etapach własnego rozwoju.

 Które z zachowań w obliczu konfliktu są ci najbliższe? Co zyskujesz dzięki nim, a co tracisz? Jak zmieniały się one na przestrzeni twojego życia?

Zachęcam do refleksji w temacie i do dalszego rozwoju!