jak to się robi we włoszech

Jak to się robi we Włoszech?

Zgodnie z prośbą naszych czytelników, których interesuje to, jak wygląda zawód psychologa w różnych krajach, tym razem przyjrzymy się temu jakie wymogi należy spełnić, aby zostać psychologiem we Włoszech. O tym co warto wiedzieć, zanim zdecydujemy się na wyjazd, opowie nam Pani Antonina Pieprzyk, psycholog i psychoterapeuta. Jak to się robi we Włoszech?

M.L.: Pani Antonino, jak wyglądała Pani droga do zawodu? Jak długo mieszka Pani we Włoszech i jak wspomina Pani pierwsze lata pracy w tym kraju?

A.P.:Od jedenastu lat mieszkam we Włoszech, gdzie założyłam rodzinę i pracuję zawodowo. Zaraz po ukończeniu studiów psychologicznych na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu przeprowadziłam się do Pinerolo (okolice Turynu), ponieważ tam właśnie mieszkał mój ówczesny narzeczony, a obecny mąż. Bardzo szybko zorientowałam się, że mój polski dyplom nie był we Włoszech nigdzie honorowany, a droga do jego nostryfikacji wydawała mi się bardzo długa, skomplikowana oraz kosztowna. Przez pierwsze dwa lata pracowałam w sektorze zupełnie nie związanym z moim wykształceniem, a dokładniej mówiąc w firmie import-export w dziale sprzedaży. Było to niezwykle ważne doświadczenie na mojej drodze rozwoju, ponieważ dzieki niemu szybko nauczyłam się języka, poznałam włoskie realia i, co nie nie było wówczas bez znaczenia, odłożyłam pieniądze potrzebne na realizację planów, związanych ze zdobyciem uprawnień zawodowych w nowym kraju. Obecnie prowadzę własny gabinet, a także współpracuję z różnymi stowarzyszeniami i instytucjami. Jeśli chodzi o wybór zawodu psychologa, już wtedy, mając dziewiętnaście lat i podchodząc do egzaminów wstępnych na studia, fascynował mnie ludzki umysł. Głębszą motywację do studiowania psychologii i zajmowania się tą dziedziną odkrywam dopiero teraz, w trakcie własnej psychoanalizy. Myślę, że każdy, kto chce uczciwie i solidnie wykonywać ten zawód powinien wciąż stawiać sobie to pytanie i szukać na nie odpowiedzi.

M.L.: Proszę nam powiedzieć jakie wymagania musiała Pani spełnić, żeby móc pracować jako psycholog we Włoszech?

A.P.: Zawód psychologa jest we Włoszech zawodem reglamentowanym, do którego uprawiania wymagane jest specjalne zezwolenie. Można je uzyskać po spełnieniu warunków, ustanowionych przez Ministerstwo Zdrowia, czyli po ukończeniu studiów psychologicznych, odbyciu rocznego stażu w wymiarze 1000 godzin w autoryzowanej instytucji i zdaniu egzaminu zawodowego. Następnie konieczne jest zapisanie się do Krajowego Związku Zawodowego Psychologów (Ordine Nazionale degli Psicologi). Osoby świadczące określone ustawowo usługi psychologiczne bez uprawnienia, podlegaja we Włoszech karze na mocy Kodeksu Karnego.

Jeśli chodzi o zagranicznych absolwentów psychologii, wygląda to następująco: muszą oni zwrócić się do jednego z włoskich uniwersytetów, gdzie specjalna komisja analizuje zrealizowany przez kandydata program studiów na macierzystej uczelni. Program ten, podobnie jak cała reszta składanych dokumentów, musi zostać wcześniej odpowiednio przygotowany, przetłumaczony i zalegalizowany w konsulacie. Włoska uczelnia określa na tej podstawie różnice programowe i decyduje, ile lat zagranicznych studiów może danej osobie zaliczyć. Na ogół polskim absolwentom psychologii zaliczane są pierwsze trzy lata, a więc tzw. laurea breve i proponuje im się uzupełnienie dwuletnich studiów magisterskich (laurea magistrale). A później już wszystko odbywa się według normalnego scenariusza, czyli napisanie i obrona pracy magisterskiej, roczny staż (oczywiście darmowy) i egzamin zawodowy, składający się z części pisemnej oraz ustnej. Zazwyczaj nie przeprowadza się egzaminu językowego, jednak bez dobrej znajomości języka pokonanie wszystkich tych etapów praktycznie nie jest możliwe.

M.L.: Czy po uzyskaniu dyplomu w Polsce czuła się Pani dobrze przygotowana do wykonywania zawodu? 

A.P.:Jeśli chodzi o to, czy z polskim wykształceniem czułam się dobrze przygotowana do wykonywania zawodu psychologa we Włoszech odpowiem: i tak i nie. Oprócz nabytej w Polsce wiedzy na pewno miałam dość dobre przygotowanie praktyczne, ponieważ na mojej macierzystej uczelni w Poznaniu duży nacisk kładziono na laboratoria podstawowych umiejętności pomagania, treningi i tzw. role playing. W trakcie studiów w Polsce brałam również udział w dodatkowych szkoleniach i kursach, dzięki czemu czułam się trochę pewniej. Nie wyobrażam sobie jednak pracy tutaj bez uzupełnienia moich kwalifikacji według włoskich standardów. Mam tu na myśli głównie proces diagnozy, w którym konieczne jest poznanie obowiązujących w danym kraju narzędzi diagnostycznych. Studia podyplomowe pozwoliły mi uzupełnić te braki, a przy okazji dały mi możliwość lepszego opanowania fachowej terminologii i konfrontacji z innymi psychologami. Chcąc na poważnie zajmować się psychologią kliniczną, w pewnym momencie poczułam też potrzebę nabycia kwalifikacji terapeutycznych i rozpoczęłam kształcenie w tym kierunku. To jest ciągły proces i wciąż mam poczucie, że nie jestem wystarczająco przygotowana, ale w tej pracy to jest chyba akurat potrzebne, żeby nie stracić czujności i pokory. Nie da się również do końca przeskoczyć bariery językowej. To wymaga nie tylko ciężkiej pracy nad samym językiem, ale także nad sobą, nad zaakceptowaniem tego niewątpliwego ograniczenia. Można bowiem doskonale porozumiewać się w obcym języku, a jednocześnie nigdy nie nabyć pewnej wrażliwości, potrzebnej do emocjonalnego ważenia ciężaru słów, które słyszymy i wypowiadamy.

M.L.Pani Antonino, jakie szanse na znalezienie pracy mają adepci psychologii?

A.P.:Na pewno łatwiej jest znaleźć pracę po studiach psychologicznych w prywatnych firmach i w branży HR niż w placówkach publicznych. We Włoszech nie ma etatów dla psychologów w szkołach ani w wielu innych instytucjach państwowych. Usługi psychologiczne są w nich świadczone na zasadzie rozpisanych projektów i przewidują ruchome dyżury w niewielkiej ilości godzin. Nieliczne etaty, np. w służbie zdrowia, są obsadzane na zasadzie publicznych „konkursów”. Konkursy te są bardzo rzadkie i biorą w nich udział tysiące osób z całego kraju. Proszę wziąć pod uwagę, że jeszcze do niedawna co roku włoskie uczelnie wypuszczały dziesiątki tysięcy nowych absolwentów psychologii, ponieważ był to kierunek otwarty, o nieograniczonej liczbie miejsc. Według statystyk liczba psychologów we Włoszech odpowiada jednej trzeciej wszystkich psychologów w całej Europie. Konkurencja jest więc duża i, co za tym idzie, trzeba znaleźc dla siebie odpowiednią niszę.

M.L.Co najbardziej lubi Pani w swojej pracy, a co uważa za najtrudniejsze?

Najbardziej lubię chyba to, co jest w niej najtrudniejszego, czyli kontakt z pacjentem. Ja jestem zawsze bardzo ciekawa osób, z którymi spotykam się w moim gabinecie. Profesor Grandi, mój mistrz i nauczyciel z adleriańskiej szkoły psychoterapii w Turynie zawsze nam powtarzał, że dobra psychoterapia to jest „spotkanie” z drugim człowiekiem i wzajemne „rozpoznanie”. To wbrew pozorom jest bardzo trudne, a jednocześnie najbardziej fascynujące w tej pracy.

M.L.: Jakiej rady udzieliłabyPani młodzieży lub absolwentom psychologii decydującej się na wybór zawodu psychologa we Włoszech?

Poradziłabymi im, aby dobrze zastanowili się nad tym, co konkretnie chcą robić po studiach. Psycholog we Włoszech na ogół musi sam zorganizować sobie warsztat pracy i szukać na własną rękę potencjalnych odbiorców swoich usług. Często jest tak, że przez pierwsze lata pracy bilans ekonomiczny wychodzi na zero, a nawet jest ujemny, dlatego warto jest się odpowiednio przygotować na ten okres. Na pewno nie można liczyć na znalezienie tutaj ciepłej posady w tym zawodzie. Jest to więc droga dla osób zdeterminowanych, mających na siebie jakiś pomysł oraz gotowych na nieustanne inwestowanie w swoją wiedzę i umiejętności.

jak to się robi we włoszech

Dziękujemy Pani Antoninie za poświęcony czas i przekazanie interesujących i cennych informacji dotyczących pracy psychologa we Włoszech. Zapraszamy również do odwiedzenia strony Pani Antoniny.  Już wiemy jak to się robi we Włoszech, niebawem odwiedzimy kolejne miejsca!