woman-918981_1920

Hipochondrycy – świadomie symulują, czy wierzą, że są chorzy?

 Mam wrażenie, że hipochondrycy są bardzo krytykowani, może nawet ukradkiem wyśmiewani. A to dlatego, że tyle co wiemy o hipochondrii, to że jest to wymyślanie nieistniejących chorób.

Lecz co jeśli hipochondrycy naprawdę odczuwają to, na co się skarżą i głęboko wierzą w istnienie swojej choroby? Wiara i przekonanie (choć niezgodne z faktami) wykluczają intencyjne zmyślanie, a w związku z tym nieprzychylna krytyka nie ma tu sensownego uzasadnienia, a wręcz przysłania poważniejszy problem.

Zaburzenia somatoformiczne, pozorowane oraz symulacja – różnice.

Hipochondria (zaburzenie hipochondryczne) jest typem zaburzenia somatoformicznego – dana osoba odczuwa i zgłasza różne dolegliwości, choć w organizmie nie występują żadne nieprawidłowości. Zdarza się, że hipochondrycy interpretują zwyczajne reakcje swojego ciała, jako objaw poważnej choroby (jak przyspieszone bicie serca podczas wysiłku, ból żołądka czy wzdęcia przy niestrawności itp.). Ponieważ hipochondria ściśle związana jest ze stanem psychicznym danej osoby, ciężkie przeżycia, czy przewlekły stres mogą nasilać jak i wywoływać kolejne objawy. Jest to zaburzenie występujące pod postacią somatyczną, mogące mieć psychogenne podłoże i tak zakwalifikowane występuje w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD10:

“Istotną cechą tego zaburzenia jest stałe przekonanie pacjenta, że jest on chory na jedną lub więcej poważnych i postępujących chorób somatycznych. Pacjent ujawnia uporczywe skargi somatyczne albo stale skupia uwagę na ich fizycznej naturze. Normalne czy banalne doznania lub przejawy są często interpretowane przez pacjenta jako nienormalne i przykre, a uwaga skupiona jest zwykle na jednym lub dwóch narządach albo układach ciała. Często występuje wyraźna depresja lub lęk, co może uzasadniać dodatkowe rozpoznanie”.

Jak w przypadku każdego zaburzenia, należy je skonsultować z psychiatrą lub psychologiem.

Zaburzenie pozorowane z kolei jest to zamierzone wytwarzanie lub naśladowanie objawów czy niewydolności fizycznych lub psychicznych (ICD-10). Należy zwrócić szczególną uwagę na to, że przyjęcie roli chorego jest uzasadnione wewnętrznymi przyczynami, natury psychicznej, a nie korzyściami materialnymi. Poważnym przykładem tego typu zaburzenia jest Zespół Münchhausena, w którym osoby wymuszają na personelu medycznym hospitalizację, a nawet operacje ingerujące w ich zdrowe ciało (np. wyrządzając sobie w tym celu krzywdę). Pomimo tego, że osoby świadomie udają dolegliwości, nie są świadome dlaczego to robią.

Natomiast w przypadku osób, które świadomie, celowo, z przyczyn zewnętrznych (głównie ekonomicznych) udają czy wyolbrzymiają dolegliwości somatyczne lub psychiczne, mówimy o symulacji. Tak jak dzieje się to w przypadku wymuszania świadczeń ubezpieczeniowych lub uniknięcia odbycia wyroku sądowego w więziennej celi.

Odróżnienie hipochondryków od symulantów zwłaszcza jest o tyle istotne, że ci pierwsi faktycznie cierpią i przejmują się swoim zdrowiem, a stan w którym się znajdują (niekiedy latami) nie jest stanem pożądanym. Z jednej strony mamy przyczynę hipochondrii, która może być wynikiem złych doświadczeń z przeszłości bądź innych problemów o podłożu psychicznym, z drugiej natomiast, objawy tego zaburzenia (jak wizja śmiertlenej choroby) przynoszą dodatkowy silny stres. Odpowiednia interwencja może więc całkowicie zmienić jakość życia osoby cierpiącej na hipochondrię.

Żródło:

World Health Organization, 2009. Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10, Rewizja dziesiąta, T.1. Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia 2012.

http://online.synapsis.pl/Slowniczek/Zespol-Mnchhausena-zaburzenie-pozorowane.html