Gdzie szukać źródła młodości? „Projekt młodość” pomoże!

 

To wrodzony dar. Jeśli kobieta go nie utraci, jeśli w młodości zachowa zdolność „bycia starą”, a w starości – młodą, to zawsze będzie wiedziała, co nastąpi. Jeśli utraci ten dar, to może go jeszcze odzyskać celową pracą nad sobą.
Clarissa Pinkola Estés

Czy starzenie się dotyczy tylko przekroczenia pewnego pułapu w metryce, po którym zaczynamy „niedomagać” i usilnie szukać sposobu na cofnięcie nieodwracalnego?  Czy starzenie obrazuje nasz wygląd, a może dotyczy również podejścia do życia? 

Moim zdaniem można być mentalnym starcem, bez jednej zmarszczki na twarzy. Podobnie jak zachować w sobie dziecięcą ciekawość świata i chęć przeżywania, a nie przeżycia, mając coraz bardziej pomarszczone ręce. Kult młodości wyznacza skrajne i nierealne ramy, kiedy usztywnione na twarzach kobiety nie są w stanie uśmiechać się do życia. Coraz młodsze kobiety „zapobiegają” upływowi lat niepotrzebnie ingerując w zdrowie, zapominając, że młodość to stan ducha. A im lepszy stan ducha, tym łatwiej przychodzi dbanie o piękne ciało. Aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie, regeneracja, jak i radzenie sobie ze stresem i praca z emocjami, nastawieniem to recepta na młodość, którą wystawiamy sobie sami, a nie lekarz medycyny estetycznej. Im bardziej naprawiamy siebie na zewnątrz, tym bardziej kiereszujemy siebie w środku.

Równowaga

Nie chodzi o bojkot wszystkich nowoczesnych metod, wspomagających zachowanie młodości. Trzeba i warto o siebie dbać, ale w zgodzie ze sobą, a nie z kanonami. Zwłaszcza, że mamy tyle możliwości do wykorzystania by w naturalny sposób zadbać o siebie. A jeśli będziemy się dobrze ze sobą czuć, to słowa: młodość, starość, dojrzałość, nie będą miały takiego znaczenia, ważne będzie zdrowie i samopoczucie tu i teraz. Dlatego książka „Projekt młodość” Urszuli Mijakoskiej wydawnictwa Muza, nie jest pozycją skierowaną tylko do osób dojrzałych, które chciałyby zachować młody wygląd. Dlaczego? Bo o swoje zdrowie i samopoczucie warto dbać w każdym wieku i jak to się mówi, lepiej zapobiegać niż leczyć. To co wyróżnia „Projekt młodość” to całościowe podejście do tematu zachowania młodości z uwzględnieniem pracy nad radzeniem sobie ze stresem, emocjami, dobrym snem, wykorzystaniem naturalnych technik, składników do zmiany stylu życia, który będzie regeneracyjno-odmładzający. Wygląd i samopoczucie wzajemnie na siebie wpływają i od siebie zależą, dlatego tak ważne jest całościowe podejście do tematu zachowania młodości.

Praca

Każda zmiana wymaga pracy nad sobą. Również wtedy kiedy czas przyspiesza, a metabolizm zwalnia. W tym kontekście „Projekt młodość” jest praktycznym projektem powrotu do formy i refleksji nad tym, czym dla każdego z nas jest ta upragniona młodość. To przewodnik w którym znajdziemy jadłospis, wskazówki dotyczące wykorzystania naturalnych składników i metod. Dowiemy się więcej o procesach starzenia i tego w jakim stopniu potrafimy im zapobiec. Paradoksalnie to sposób na młodość, przy wykorzystaniu babcinych sposobów i zwrócenia się w stronę prawdziwej natury kobiety. Z tego powodu lubię słowo dojrzałość, bo wyraża refleksję nad doświadczeniem i świadomość swojej wartości. Niemniej jednak doświadczenie trenerskie, coachingowe i dietcoachingu autorki książki wnosi dodatkową wartość, dzięki ćwiczeniom i odpowiedzenia sobie na kilka pytań o nasz stosunek do projektu młodość.

Zapraszamy do lektury!