christian-battaglia-7321

Dlaczego warto mówić to, co na prawdę myślimy i jak to robić?

Pracując przez kilka lat w korporacji, uczestnicząc w wielu spotkaniach, naradach i  dyskusjach bardzo często spotykałam się z tym, że niektórym uczestnikom spotkania, było bardzo ciężko wyrazić swoje zdanie, które było w opozycji np. do zdania prowadzącego spotkanie.

Wyobraź sobie taką sytuację: twój kolega prowadzi prezentację na temat pomysłów na wdrożenie nowego projektu, podczas spotkania Waszego zespołu. Prezentuje różne swoje pomysły z entuzjazmem i przekonaniem, że są na prawdę dobre i sprawdzą się. Na koniec prezentacji prosi Was o pytania i pyta wszystkich, co sądzicie o przedstawionych przez niego pomysłach.

Wiele razy w podobnych sytuacjach kolega bądź koleżanka, która siedziała obok mnie, mówiła mi do ucha, że nie zgadza się z tym, co mówi prowadzący. Jednak kiedy usłyszała potwierdzenie od innych uczestników, że pomysły prowadzącego są niezłe, to zmieniała zdanie. Uznawała, że być może większość ma rację. A skoro większość ma rację, to ona, jako ta twierdząca inaczej, nie ma racji. W takiej sytuacji uciszała się i nie wnosił swojego zdania do dyskusji.

A Tobie ile razy zdarzyło się zmienić zdanie, tylko dlatego, że większość Twoich znajomych, rodziny czy otoczenia myślała inaczej? Ile razy zamykałeś usta, słysząc, że to co mówi druga osoba to na pewno prawda. A swoją prawdę chowałeś do kieszeni?

 

Społeczny dowód słuszności.

To powszechne w naszej codzienności zjawisko, psycholog-   Robert Cialdini nazwał społecznym dowodem słuszności.

Społeczny dowód słuszności to zjawisko polegające na tym, że uznajemy coś za poprawne i zasadne, jeśli inni, nasze środowisko, otoczenie czy np. media uznają to za zasadne i zgodne z normą społeczną.

Tak więc podobnie, jak w powyższym przykładzie, może być nam ciężko wyrazić swoje inne zdanie w sytuacji, kiedy wszyscy pozostali uczestnicy spotkania twierdzą inaczej.

Cialdini mówi, że zasada społecznego dowodu słuszności działa tym mocniej, im bardziej podobni są do nas ludzie wyrażający zdanie inne, niż nasze własne. Wówczas jeszcze trudniej jest nie ulec ich opinii. Wspomina tu o zasadzie podobieństwa, dzięki której bardziej lubimy i naśladujemy osoby podobne do nas samych. W takich sytuacjach będzie jeszcze trudniej nam zauważyć to, że fakt, że ktoś jest do nas podobny nie musi oznaczać, że mamy mieć takie samo zdanie na dany temat.

 

Warto się zatrzymać.

Mając świadomość tego mechanizmu możemy zatrzymać się w sytuacjach, kiedy ktoś próbuje nam narzucić swoje zdanie i zastanowić się, czy faktycznie to co myślimy na dany temat jest nasze, czy bardziej ulegamy opinii innych osób, ze względu właśnie na efekt podobieństwa, czy społeczny dowód słuszności.

Takie zatrzymanie się i sprawdzenie, czy nasza opinia jest faktycznie nasza, może dać wiele pozytywnych efektów.

 

 Dzięki upewnianiu się, że mówimy to, co faktycznie myślimy na dany temat:

  1. Jesteśmy spójni ze sobą, swoją tożsamością, swoimi potrzebami i wartościami.
  2. Pozbywamy się poczucia winy i żalu wobec siebie, które może pojawić się w sytuacji, kiedy ulegamy opinii innych osób a później orientujemy się, że jednak źle zrobiliśmy.
  3. Pozwalamy wnieść do dyskusji nowy punkt widzenia, który być może nie pojawiłby się, gdybyśmy nie odważyli się wyrazić swojego zdania, a który może okazać się naprawdę ważny.
  4. Nabieramy pewności, że nasze zdanie, choć inne, również może być wartościowe i liczyć się w dyskusji.
  5. Budujemy wizerunek siebie jako spójnej i pewnej siebie osoby, wobec której można liczyć na szczerość i otwartość.
  6. Nabieramy pewności siebie i w kolejnych sytuacjach, już z większym spokojem wyrażamy to, co myślimy.

 

Jest jednak jedno „ALE”

Ważny jest sposób, w jaki wnosimy swoje zdanie i mówimy co myślimy. Istotne jest to, by był on pozbawiony krytycznej oceny osoby wyrażającej inne zdanie i był sformułowany w komunikacie „Ja”.

Co to znaczy?

Wyrażamy swoje myśli odwołując się do tego, co my myślimy w danym temacie, posługując się komunikatem sformułowanym w pierwszej osobie; oraz odwołując się do danego tematu, danej myśli, bez oceny bezpośrednio osoby, która tę myśl wyraża.
Np. „Moim zdaniem, warto dodać do tego co mówisz, jeszcze…” A nie: „Uważam, że Twój pomysł jest do bani”.

” Z mojego punktu widzenia można na tę sprawę spojrzeć jeszcze tak” A nie:” Z mojego punktu widzenia nie jest prawdą to, co mówisz”.

„Spójrzmy na tę sprawę jeszcze z innej perspektywy” A nie: ” Twoja perspektywa nie wnosi nic nowego, moja jest lepsza”.

To właśnie często sposób w jaki wyrażamy swoje zdanie powoduje opór drugiej osoby, a nie fakt, że mamy inne zdanie. Warto zwrócić również uwagę na to „JAK” mówimy, a nie tylko „CO”  chcemy przekazać.

Na prawdę zachęcam Cię do wnoszenia Twojego punktu widzenia do rozmów i dyskusji. Strach przed tym, że nasz punkt widzenia, nasza opinia czy pomysł będzie oceniony źle i nie przyjęty, może nas skutecznie blokować. Ale wiem z własnego doświadczenia, że naprawdę bardzo rzadko błyskotliwe pomysły i odkrycia pojawiają się jako pierwsze. Zazwyczaj są poprzedzone tymi dużo mniej błyskotliwymi ;)

 

A Ty, masz trudność z wyrażaniem własnej opinii w towarzystwie innych osób?