mathias-jensen-112591

Czy bycie konsekwentnym może przeszkadzać w życiu?

W dzisiejszych czasach bycie konsekwentnym uznaje się, jako jedną z tych cech, które przesądzają o osiągnięciu sukcesu w różnych dziedzinach życia. Czy to w biznesie, zdrowiu, rozwoju kariery czy rodzicielstwie. Wielu ludzi pragnie być konsekwentnym, bo to daje obietnicę osiągnięcia wszystkiego, czego pragniemy, a co często umieszczamy pod definicją szczęścia. Wiele poradników uczy rodziców tego, jak by konsekwentnym wobec swoich dzieci, twierdząc, że to zapewni im poczucie bezpieczeństwa. Pracowników również namawia się do bycia konsekwentnym, ponieważ daje to pracodawcy obietnicę wykonania wszystkiego, do czego pracownik się zobowiąże. Również w biznesie bycie konsekwentnym to zapowiedź twardych negocjacji, mocnego charakteru partnera biznesowego i tym samym stabilności i przewidywalności.

Odnoszę ostatnio wrażenie, że konsekwencja, jako cecha charakteru, w wielu dziedzinach życia jest wynoszona na piedestał. Jest określana jako „matka” innych cech charakteru, decydujących o sukcesie w życiu. Tymczasem, tak jak każda ludzka cecha, tak i konsekwencja ma swoją jasną i ciemną stronę. Niezdrowe jej rozumienie i zbytnie przywiązanie się do konsekwencji, jako zasady życiowej, może spowodować też wiele trudności w życiu codziennym i przyczynić się do pogorszenia relacji z innymi i z sobą samym.

Oto 5 sytuacji, w których nadmierna konsekwencja może przeszkadzać w życiu?:

  1. Poszukiwanie drogi zawodowej.

Wielokrotnie, pracując coachingowo z moimi Klientami przekonałam się, że tak bardzo przywiązujemy się do drogi obranej np. w czasie studiów, że przestajemy dostrzegać, że ta droga już dawno przestała być nasza. Często przekonania, które nosimy w sobie od dziecka, o tym, że trzeba konsekwentnie trzymać się swoich wyborów, np. ścieżki zawodowej, powodują, że bardzo trudno nam jest wycofać się z wybranej drogi i szukać pracy czy biznesu zgodnego z nasza misją, talentami czy potrzebami. Tutaj przekonanie o tym, że trzeba konsekwentnie trzymać się swoich wcześniejszych wyborów zawodowych, naprawdę potrafi mocno namieszać i trzymać nas długo w niewygodnym miejscu.

  1. Budowanie zdrowej samooceny.

Przekonanie o tym, że bycie konsekwentnym to bardzo prestiżowa  i niezbędna cecha charakteru, potrafi też bardzo zaburzyć naszą samoocenę. W sytuacjach, kiedy nie udaje się nam konsekwentnie realizować naszych postanowień, bardzo często wystawiamy sobie negatywne oceny, takie jak etykiety bycia leniem czy słabeuszem. Dopuszczamy wówczas do głosu naszego wewnętrznego krytyka, który nie pozostawia na nas suchej nitki. I taki obraz siebie samych budujemy we własnych oczach. Ciężko jest z taką samooceną budować motywację do dalszej realizacji swoich celów i postanowień.

  1. Podnoszenie się po porażkach.

Niby wszyscy wiemy, że każdy sukces ma za sobą masę porażek. Prawda jest taka, że efekt finalny, który często widzimy na koniec, poprzedzony jest wieloma trudnościami, porażkami i upadkami. Porażki są elementem budowania sukcesu, bo to właśnie na ich podstawie uczymy się, wyciągamy wnioski i zmieniamy swoje decyzje i postępowanie. Brak konsekwencji jest również elementem budowania własnego sukcesu w różnych dziedzinach życia. Warto zaakceptować to, że na drodze do celu, pojawi się brak konsekwencji. Walka z tym pochłonie dużo więcej naszej energii, niż zaakceptowanie tego.

  1. Bycie blisko swoich potrzeb.

Oceniając siebie jako lenia, czy słabeusza w sytuacjach, kiedy nie jesteśmy konsekwentni pozbywamy się bardzo ważnej informacji, którą niesie za sobą właśnie brak konsekwencji. A tą informacją jest to, że za brakiem konsekwencji stoi zazwyczaj jakaś inna ważna potrzeba, która domaga się zaspokojenia. Jeśli nie chce mi się dzisiaj rano wstać, to może oznaczać, że mój organizm potrzebuje więcej snu. A być może położyłam się za późno spać albo zjadłam coś ciężkiego późno w nocy i mój organizm jeszcze to trawi. Być może przeżywam coś trudnego, co pochłania teraz moją energię(na poziomie podświadomym) i nie pozwala jej wydatkować np. na poranne ćwiczenia. Być może potrzeba porannego wstawania stoi w opozycji do potrzeby spędzenia przyjemnego poranka w łóżku z mężem i dzieckiem (potrzeba bliskości). Czasem to właśnie przyglądanie się temu, co stoi za naszych brakiem konsekwencji, może być najcenniejszą wskazówką rozwojową dla nas i może dać nam mnóstwo informacji o nas samych. Tym samym przybliżając nad do tego, czego faktycznie potrzebujemy.

  1. Bycie blisko potrzeb innych.

Bycie konsekwentnym wobec innych osób można rozumieć wielorako. Najczęściej powtarzaną definicją konsekwencji, z którą ja sie spotykam, jest tak, że trzeba się konsekwentnie trzymać własnych decyzji, czy to wobec innego dorosłego czy wobec dziecka. Też kiedyś myślałam, że bycie konsekwentną wobec mojego dziecka zapewni mi dobre relacje i da mu poczucie bezpieczeństwa. Dziś uważam, że nie warto sztywno trzymać się swojego zdania, tylko po to, by powiedzieć o sobie, że jestem konsekwentna. Bycie konsekwentną wobec drugiego człowieka, czy to w biznesie czy wobec dziecka, może uśpić nas na jego prawdziwe potrzeby. Trzymanie się własnej decyzji bez względu na okoliczności, może doprowadzić do tego, że nasza relacja z drugą osobą będzie odbywać się na zasadzie wygrany (ja) – przegrany (ty). A żadna relacja budowana na takich fundamentach nie sprzyja budowaniu bliskości i zaufania do siebie.

Zachęcam Cię, byś przyjrzał się sobie w odniesieniu do tych pięciu powyższych punktów. Gorąco namawiam Cię również do tego, byś wybaczał sobie brak konsekwencji w odniesieniu do różnych wyzwań, których się podejmujesz. Nazywanie siebie leniem i obarczanie się poczuciem winy z powodu nie wykonania czegoś, do czego się zobowiązałeś, prowadzi wprost do podkopania swojej samooceny i obniżenia poczucia wartości. A przyznasz, że z niską samooceną będzie Ci ciężej realizować cele, które sobie stawiasz i podnosić się w razie trudności?

Bądź wobec siebie wyrozumiały i troskliwy. Zamiast obwiniać się za brak konsekwencji, zatrzymaj się i zastanów:

  • Co było prawdziwą przyczyną tego, że nie wykonałeś tego, do czego się zobowiązałeś?
  • Jaką inną swoją potrzebę zaspokajałeś w tym momencie?
  • Jaki wniosek dla siebie wyciągasz z tego doświadczenia?
  • Co w związku z tym zmienisz, by następnym razem zwiększyć szansę, na realizację swojego celu?
  • Od czego zaczniesz?

Nie twierdzę, że konsekwencja jest zła – to cecha bardzo przydatna w codzienności, w budowaniu zdrowych nawyków. Ale warto pamiętać, że i tutaj potrzebny jest balans i warto czasem dać sobie prawo do bycia niekonsekwentnym i zamienić konsekwencję na elastyczność.