By nam i światu żyło się (czyt. komunikowało się) lepiej

Mówimy różne rzeczy, czasem półżartem, półserio i jakbyśmy zupełnie nie mieli świadomości, że każde słowo ma znaczenie. Jest taka teoria związana z jedzeniem, że każdy kęs powinno się przegryźć kilkanaście razy, zanim się go przełknie. Wydaje mi się, że również niektóre słowa powinniśmy obracać na końcu naszego języka kilkanaście razy, żeby wypowiadając je mieć pewność, że nasza intencja będzie zrozumiana tak jak tego chcemy.

Oczywiście sporo osób uważa, że odpowiada za słowa, które wypowiada, a nie to, jak jest rozumiana i tu jest całe clou komunikowania się. Otóż, jeśli wypowiemy daną treść w odpowiedni sposób, z właściwą intonacją, gestykulacją, dobierając słowa adekwatne do przekazu, wtedy odbiorca nas zrozumie zgodnie z naszą intencją. Jednak, jeśli mówimy coś szybko, chaotycznie nie dbając o to, czy odbiorca cokolwiek zrozumiał, a jeśli zadaje jakieś pytanie, to jesteśmy wściekli, bo przecież wszystko już powiedzieliśmy, wtedy sami tworzymy problem komunikacyjny, który z każdą kolejną rozmową może się pogłębiać. Dlatego tak ważne jest by mówiąc wiedzieć, co chce się powiedzieć i co równie ważne, żeby uważnie obserwować odbiorcę komunikatu, czy faktycznie rozumie i odbiera to, co mówi w taki sposób, w jaki chcemy, żeby dana treść została odebrana. Należy też pamiętać, że niestety czasem odbiorca nie chce właściwie odebrać komunikatu. Jego doświadczenia życiowe sprawiają, że on nawet do miłych słów podejdzie jak pies do jeża, powinniśmy też mieć świadomość takich specyficznych przypadków, gdzie jakiekolwiek próby rozmowy spełzną na tym, że dana osoba czuje się albo pokrzywdzona albo po prostu zawsze wie lepiej.

Jeżeli chcemy tworzyć głębsze relacje z innymi ludźmi, a te są nam potrzebne do zdrowego funkcjonowania w świecie, musimy nauczyć się dobrze komunikować. Dlatego pamiętajmy, że często nie wystarczy sucha formułka, albo słowa zrób to, czy tamto, trzeba jeszcze dodać, dlaczego ktoś powinien coś zrobić, albo powiedzieć skąd mamy taki, a nie inny pomysł. Tu jest potrzebny cały zestaw komunikacyjnego arsenału.

Komunikując się z drugą osobą musimy pamiętać o takich kwestiach jak m.in. zaplanowanie tego, co chcemy powiedzieć i jakie emocje, uczucia ma nasz komunikat wzbudzić w drugim człowieku. Mówiąc komunikujemy nasze stanowisko w jakiejś sprawie, nawet tej najbardziej błahej, a słuchając odpowiedzi możemy dostrzec spojrzenie drugiej osoby i jeśli faktycznie chcemy nawiązać dialog odpowiadając powinniśmy powiązać nasze stanowisko z tym, co usłyszeliśmy. Czasem może to sprowadzić się do zmiany naszego spojrzenia na świat, a czasem do poszerzenia pewnych horyzontów. Powinniśmy o tym pamiętać. Nie można również bać się pomyłki. Oczywiście nie zawsze rozmawiamy w takim towarzystwie, w którym nie boimy się chlapnąć głupoty, wśród niektórych osób o wiele staranniej dobieramy słowa, ale jeśli faktycznie chcemy poprawić naszą komunikację warto dobierać słowa starannie zawsze, aż wejdzie nam to w nawyk. Bo sensowniej dobierając słowa i używając ich z większą uwagą poprawiamy jakość komunikacji, a dzięki aktywnemu słuchaniu i próbowaniu podejmowania szczerego i otwartego na naszych bliskich dialogu będzie się nam lepiej żyło.

Warto sprawdzić!

Jeśli interesuje Cię komunikacja warto zerknąć tutaj:

Jak mówić, żeby nas słuchano? 

Czy w Internecie komunikujemy się inaczej niż poza nim? 

10 wskazówek, które pomogą w lepszym komunikowaniu się z bliskimi

 

  1. Właściwy dobór słownictwa do sytuacji.
  2. Próba zrozumienia drugiej osoby, zamiast oceniania.
  3. Aktywne słuchanie – słucham a nie bujam w obłokach.
  4. Mówienie z konkretną intencją, a nie mówienie dla samego mówienia.
  5. Rozmawiam, więc jestem, czyli mówię, słucham, czasem rewiduję swoje poglądy, zamiast – kłócę się, więc jestem; ja mam zawsze rację, więc jestem.
  6. Dostosowanie ilości treści i szybkości mówienia do możliwości słuchacza.
  7. Nie bójmy się ciszy.
  8. Postarajmy się mówić do bliskich pogodnie, z uśmiechem na twarzy, to działa w dwie strony uśmiech wywołuje uśmiech, skrzywiona, zdenerwowana twarz wywołuje podobną reakcję.
  9. Dopowiadajmy i dopytujmy, by wszystko było jasne. Nawet jeśli olśni nas dwa dni po jakiejś rozmowie, chwyćmy za telefon i dopowiedzmy/dopytajmy.
  10. Dzieci mają głos – zamiast ryby i dzieci głosu nie mają. Komunikacja z małym człowiekiem jest równie ważna jak komunikacja z dorosłym.

 

Tej dobrej jakości w komunikacji Wam i sobie życzę, ciągle ucząca się autorka tekstu.

 

Autorka tekstu:

Dagmara Małgorzata, w telegraficznym skrócie „Piszę, więc jestem”, uwielbiam góry, filmy Tarantino, potyczki słowne oraz codzienność, a w nadawaniu jej odpowiedniego kolorytu pomaga mi fascynacja psychologicznymi zagadnieniami. Mam 30 lat, maszynę do pisania (sprawną) i jakieś 53kg optymizmu, dzięki czemu codziennie znajduje siłę do szukania tego, co w życiu warte uwagi. Prowadzę stronę Współcześni samym sobie, gdzie raczę ludzi słowem.