Nie bój się jutra! (8)
Różne rzeczy słyszałam o psychologach – nic nie robią, są manipulatorami, czytają w myślach, sami sobie ze sobą nie radzą, nie mają problemów. Różne rzeczy – czas rozprawić się z tymi, które według mnie są największymi bzdurami.

5 największych bzdur o psychologach

1. Psycholog nie ma i nie może mieć żadnych problemów.

Wyobrażenie: Negatywne emocje trzymane na wodzy, doskonałe radzenie sobie ze stresem, nieskrępowany rozwój, wspaniałe godzenie ze sobą wszystkich sfer życia, wzorowe relacje z ludźmi. Dobry psycholog nigdy nie korzysta z pomocy specjalistów, bo sam sobie jest sterem, żeglarzem i okrętem.
Realia: Psycholog jest (uwaga uwaga) człowiekiem – oznacza to, że tak jak każda inna osoba na świecie, on też przeżywa trudne chwile w życiu. Pogrąża się w negatywnych emocjach, cierpi, nie wie, jak poradzić sobie z problemami w związku, płacze w poduszkę i walczy z uzależnieniami. Psycholog może mieć zaburzenia psychiczne, może odczuwać paniczny lęk i z przerażeniem myśleć o wystąpieniach publicznych. Może.
Często jednak psycholog bywa na tyle świadomy tego, co się z nim dzieje, że po prostu z większą łatwością sięga po pomoc – decyduje się na psychoterapię, korzysta z pomocy coacha, wybiera odpowiednie lektury czy stosuje znane mu techniki radzenia sobie z problemami. Szuka pomocy, ale i zwraca uwagę na to, jak jego osobiste sprawy mogą wpływać na pracę z klientem. To oznacza, że dobry psycholog powinien wiedzieć, z kim nie wolno mu pracować, który klient i problem obudzi jego własne demony i zaburzy proces udzielania pomocy.

2. Psycholog powinien wyleczyć swoją rodzinę.

Wyobrażenie: Dobry psycholog to ten, który w mgnieniu oka rozwiązuje najtrudniejsze sytuacje w rodzinie. Tak, te sprawy są testem na jego wiedzę i profesjonalizm. Taki psycholog zaprasza na psychoterapię mamę, tatę, brata i męża. Dokonuje diagnozy zaburzeń, proponuje proces leczenia, szuka sposobów.  Za darmo? Trudno.
Realia: Psycholog, który rzeczywiście ma wiedzę i chce zachowywać się jak profesjonalista nie powinien rozwiązywać problemów rodzinnych z jednego podstawowego powodu: te sprawy dotyczą go bezpośrednio. Rodzina to emocje, konflikty, wspomnienia, przeszłość, rozmaite rodzinne zależności – nie można utrzymać odpowiedniego dystansu, bo komuś może stać się krzywda.
Racjonalny psycholog trzyma swoją pracę w pracy – jeśli dostrzega problem, szuka wsparcia u kogoś, kto nie będzie związany emocjonalnie z sytuacją.

3. Psycholog tylko analizuje i zastanawia się nad tym, czy jestem nienormalny.

Wyobrażenie: Spotkanie towarzyskie z psychologiem? Lepiej nie ryzykować – z pewnością po kilkunastu minutach dowiesz się czegoś na swój temat. Prawdopodobnie będzie to coś przykrego, co nadaje się jedynie na długą i żmudną psychoterapię. Każdy psycholog zastanawia się nad tym, co tak naprawdę masz na myśli i tylko czeka, aby zadać pytanie: Chcesz o tym porozmawiać?
 
Realia: Sprawa wygląda tak: student psychologii, zachłyśnięty wiedzą może wpaść w sidła szukania drugiego dna. Nagle wydaje się, że doskonale wiemy, co tkwi w ludziach i jesteśmy gotowi niemal od razu znaleźć dla nich rozwiązanie problemów. Na szczęście jednak ten etap szybko mija. Psycholog, który aktywnie zajmuje się zawodem i zbiera doświadczenia w pracy z klientem naprawdę nie chce pracować 24 godziny na dobę. Odpuszcza. Spotyka się z Tobą, bo potrzebne są mu relacje, odpoczynek, trochę radości. Choć zwykle jest doskonałym słuchaczem i chętnie z Tobą porozmawia, nie będzie Cię dręczył ani starał się analizować tego, jak żyjesz.
Psycholog często chce dobrej zabawy i przyjaciół.

4. Psycholog umie czytać w myślach i przewidywać to, co się wydarzy.

Wyobrażenie: Psycholog ma wielkie szczęście – wystarczy mu pierwsze kilka minut spotkania z nową osobą. To wszystko: głębokie spojrzenie w oczy, odrobina skupienia i już można spodziewać się diagnozy. Nawet jeśli się o tę diagnozę nie prosiło.
Realia: Psycholog nie potrafi czytać w myślach – ustalmy to na początku. Owszem, dzięki swojej wiedzy i zdolności do obserwacji ludzkich zachowań, może określić niektóre z cech człowieka w ciągu kilku pierwszych minut, ale z pewnością nie może powiedzieć, jaki on jest, z czym się zmaga i jak mu pomóc. Psycholog nie przewidzi zachowania innych ludzi, bo nie nosi w kieszeni szklanej kuli. Nie pozna podstępnie Twoich sekretów dopóki sam mu o nich nie powiesz. Dlatego nie oczekuj, że po kilku minutach powie Ci, jaki jesteś.

5. Psycholog tak naprawdę nie pracuje. On rozmawia.

Wyobrażenie: Studia psychologiczne są jedną kompletną bzdurą. Nie są do niczego potrzebne – po co marnować aż 5 lat życia. Jeśli ktoś jest po prostu dobrym rozmówcą, porozmawia z każdym. Poza tym – coś takiego jest czystą przyjemnością a nie pracą. Psycholog powinien sobie znaleźć prawdziwą pracę.
Realia: Psycholog pracuje w ramach jednego z najbardziej wymagających elementów życia człowieka: jego emocjami, psychiką. Rozmowa jest jednym z narzędzi pracy – nie jest to jednak zwykła konwersacja, którą Ty prowadzisz z przyjaciółką przy kawie. Rozmowa z psychologiem wiąże się z uruchomieniem przez niego wiedzy, doświadczeń i całej masy narzędzi, które pomogą w rozwiązaniu problemu. To praca umysłowa, podczas której psycholog musi być skupiony, obecny i zajęty klientem bez chwili przerwy. Do tego dochodzi umiejętność diagnozy, świadomość problemu, z którym się pracuje i gotowość do szukania jak najlepszych rozwiązań dla klienta. Nie każda wartościowa praca musi wiązać się z machaniem kilofem.
Znacie inne bzdury?