kristopher-roller-110204

*

Marcin zazwyczaj lubi swoją pracę, ale ta dzisiejsza liczba maili po prostu go przerosła. Siedzi i patrzy w monitor. Nie wie w co ręce włożyć. Ciągle ktoś wrzuca nowe zadania i zaznacza: to priorytet! Motywacja jest dzisiaj u niego na poziomie -10.

*

Karolina zaczęła pracę w nowej firmie jako handlowiec. Kontakt z ludźmi sprawia jej przyjemność, ale teraz ma do sprzedaży nowe produkty i nie czuję się w nich pewnie. Przez to zupełnie brakuje jej też motywacji, aby umówić się na spotkanie z klientami.

*

Janek wie, że jego siedzący tryb życia za chwilę rozwali mu totalnie kręgosłup. Wie, że oprócz ćwiczeń musi też pilnować diety – trener cały czas mu powtarza, że płaski brzuch zaczyna się w kuchni, a bez płaskiego brzucha może się pożegnać ze zdrowym kręgosłupem. Wie, że jeśli nie zadba o siebie, będzie czuć się jeszcze gorzej. Ale pomimo, że to wie – nic z tym nie robi. Motywacja jest u niego zerowa.


Któraś z tych historii brzmi znajomo? Też tak masz, że wiesz dobrze co masz robić, ale z jakiegoś powodu tego nie robisz? Masz ochotę to zmienić?

Motywacja jest umiejętnością jak czytanie, pisanie, czy jazda na rowerze – możesz się jej nauczyć. Dzisiaj przygotowałam dla Ciebie 3 proste sposoby do zwiększenia swojej wewnętrznej energii.

1. Określ swój obszar wpływu.

W życiu spotykamy 3 rodzaje wyzwań i problemów:

  • te, na które mamy wpływ bezpośredni
  • te, na które mamy wpływ pośredni
  • te, na które nie mamy w ogóle wpływu

Weź czystą kartkę papieru, zapisz na niej wszystkie dylematy z jakimi się obecnie mierzysz, a potem przyporządkuj te problemy do odpowiedniej kategorii. Przyjrzyj się swojej liście i zastanów się, na co zwracasz na co dzień największą uwagę: na to co możesz zrobić sam, czy na to, co nie do końca jest zależne od Ciebie.

Jeśli koncentrujesz się na tym co jest poza Twoim wpływem, to znaczy, że zajmujesz się rzeczami, których nie możesz w 100% kontrolować. I w takiej sytuacji Twoja frustracja będzie rosnąć, a motywacja spadać.

Czy masz wpływ na to, że konkurencja obniżyła ceny swoich produktów? Nie. Dlatego zamiast narzekać na konkurencję, możesz zrobić coś innego. Masz wpływ na to, w jaki sposób prezentujesz korzyści produktu swojemu klientowi. Masz wpływ na to, jaką relację zbudujesz z klientem. Masz wpływ na to, aby pokazać inne plusy niż tylko cena.

Czy masz wpływ na pogodę? Nie. Ale możesz wstawić wiatrak do pokoju, jeśli upały są nieznośne. Możesz wziąć parasol, kiedy pada i założyć grubszy sweter, kiedy jest zimno. Możesz też oczywiście ponarzekać, tylko po co?

W pierwszej kolejności zacznij zajmować się rzeczami, na które masz wpływ bezpośredni. Praca nad automotywacją jest związana z przekonaniem o własnej sile, a ta buduje się kiedy panujemy nad własnym zachowaniem i właściwie reagujemy na bodźce zewnętrzne.

Wspomniany wcześniej Marcin zapewne nie ma wpływu na ilość maili i ilość zadań, jaką zlecają mu inni. Ale ma wpływ na to, czy zachowuje się asertywnie wobec osób, które nadają kolejny „priorytet” i czy mówi o tym co jest realne w najbliższych godzinach pracy. Ma wpływ na, na które maile odpowie w pierwszej kolejności i w jaki sposób będzie na nie odpisywać.

2. Podziel duże rzeczy na małe i dokonaj wyboru.

Czasem brakuje nam motywacji, ponieważ zadania są po prostu za duże.

Zrzucenie 10 kg nadwagi. Nauczenie się w 6 miesięcy języka obcego, który jest potrzebny do awansu. Odpisanie na 150 maili do klientów. Sprzedaż zupełnie nowego produktu. To może nas przerastać.

Nawet, jeśli wiemy, na co mamy wpływ bezpośredni, wielkość zadania może być przytłaczająca. I nic w tym dziwnego – wiele osób tak reaguje.

Zamiast siedzieć i patrzeć w monitor, podziel te duże sprawy na mniejsze i dokonaj wyboru co zrobisz w pierwszej kolejności. Bo to właśnie możliwość dokonania wyboru budzi w nas wewnętrzną energię do działania.

Marcin nie musi odpisywać na wszystkie maile po kolei. Może zdecydować, od których zacznie najpierw.

Karolina nie musi myśleć o planach, które ma na cały kwartał. Może skoncentrować się tylko na tym, co ma zrobić dzisiaj. Może też dokonać wyboru, jakie pierwsze 3 pytania zada swoim klientom na początku rozmowy.

Janek nie musi zrzucić 10 kg w miesiąc. To raczej byłoby niezdrowe. Ale może wybrać trenera personalnego, który pomoże mu w ułożeniu ćwiczeń – na początek po 15 minut dziennie. Może też wybrać się do dietetyka, który ułoży mu dietę. Nie musi też zmieniać całej diety od razu. Może najpierw zmienić tylko nawyki śniadaniowe, a dopiero potem dołączyć pozostałe posiłki.

Masz mieć spotkanie z trudnym klientem? Wybierz miejsce, które dobrze Ci się kojarzy i jest dla Ciebie przyjemne.

Nazbierała Ci się tona gratów i za chwilę zakopiesz się w bałaganie? Zdecyduj ile czasu przeznaczysz w każdym tygodniu na sprzątanie.

Czeka Cię napisanie pracy magisterskiej? Nakreśl plan pracy, zrób spis potrzebnej literatury. Wybierz to, od czego zaczniesz.

3. Regeneruj siły.

Duża motywacja niesie pewne ryzyko. Tym ryzykiem może być ciągłe, intensywne działanie bez zatrzymania.

Wielu z nas w ogóle nie zwraca uwagi na to, że nasza motywacja i efektywność spada, jeśli nie robimy przerw w pracy, nie jemy regularnie i nie pijemy odpowiedniej ilości wody. Jeśli masz motywację to znaczy, że masz energię. A każda energia, również ta, musi być odnawiana, aby znów można było z niej czerpać.

Bez zadbania o ciało, nie licz na to, że Twoja motywacja będzie utrzymywać się cały czas na tym samym poziomie.

Czy wiesz na przykład, że zazwyczaj odczuwamy pragnienie, kiedy nasz organizm jest odwodniony na około 2-3%, a już przy 1% odwodnienia spada nam sprawność umysłowa i fizyczna? Czy wiesz, że przy 2-3% odwodnienia dopada nas zmęczenie, tracimy siłę i motywację do działania? Czy wiesz, że przy 5% odwodnieniu czujemy się senni?

Mamy oczekiwania wobec siebie, aby robić jak najwięcej i jak najszybciej, a jednocześnie zapominamy, że nie da się jechać cały czas bez zatrzymania. Stop jest też potrzebny, aby mieć motywację do działania.


Jeśli szukasz inspiracji w temacie regeneracji sił, zapraszam Cię do mojego artykułu tutaj.