cheese-tray-1433504_1920

10 sekretów szczupłej sylwetki –  o francuskim paradoksie słów kilka.

Francuzki od lat słyną z nieomylnego stylu, niezależności i przede wszystkim ze szczupłej sylwetki. Sprawa idealnie szczupłej, promieniejącej Paryżanki, nie raz została poddana szczegółowej analizie, by sprawdzić, jak to możliwe, że generalnie Francuzi mimo iż jedzą cały czas kaloryczne sery, tłuściutkie żabie udka i piją niezliczone ilości wina, w większości utrzymują wagę w przepisowych ryzach, znacznie rzadziej zapadają na choroby układu krążenia i m.in. nie mają problemu z nadmiernym cholesterolem?  Zjawisko to doczekało się określenia francuski paradoks. Czy słusznie? Przekonajmy się.

Nie da się ukryć, że francuski styl życia sprzyja podjadaniu i pochłanianiu dodatkowych kalorii- niemalże codzienne towarzyskie spotkania, smaczne przekąski, wino, szampan i piekarnie rozsiewające błogi zapach ciepłego pieczywa. Pokus jest naprawdę wiele, co więc sprawia, że Francuzki zachowują zdrowie i promienny wygląd?

Oto 10 powodów (nawyków Francuzów, z których powinniśmy skorzystać):

  1. Bez pośpiechu

Francuzi znani są ze specyficznego podejścia do posiłków- celebrują każdy. Tak organizują plan dnia, aby nie zabrakło czasu na spotkanie przy stole- rozkoszowanie się jedzeniem, plotkowanie.  To prawdziwi smakosze- skupiają się na każdym kęsie, powoli przeżuwają, w pełni doceniając walory smakowe. Warto pamiętać: im wolniej jemy, tym szybciej jesteśmy syci i w rezultacie zjadamy mniej.

  1. Jedz wszystko, ale z umiarem

Super- diety wszelkiego rodzaju zawsze uważałam, za odbieranie ludziom szczęścia. Większość z nich, zazwyczaj zakłada odrzucenie: słodyczy, mięsa, czy pewnych warzyw. Dla mnie to  brzmi jak nieszczęście. Jedzenie daje tyle radości i doznań, że nie warto sobie go odmawiać. Dieta- to Twój styl żywienia, nie dwutygodniowa głodówka, żeby schudnąć do wesela. Jedz wszystko, ale nie przejadaj się. Naucz się słuchać swojego organizmu. Wyczuwaj moment, kiedy poczujesz sytość.  Zanim sygnał z żołądka dotrze do mózgu, mija ok. 15 min.  Dlatego planuj posiłki, zapewniaj sobie odpowiednio dużo czasu, na ich spokojne spożywanie.  Przekonuj się, jakie produkty niekoniecznie dobrze na Ciebie wpływają i wtedy wycofuj je ze swojej diety. A poza tym: ciesz się jedzeniem!

  1. Bilansuj

Jeżeli Francuzka, jednego wieczoru pozwoliła sobie na zbyt wiele i zapomniała o umiarze z pkt.2, na drugi dzień zje dużo mniej, a przede wszystkim lżej. Tak aby przywrócić spowolnionej przez nadmiar pracy, przemianie materii, odpowiedni rytm. Można zaszaleć i pozwolić sobie na tak zwany „cheat meal”, ale należy pamiętać, aby później odpowiednio zbilansować ten wybryk. Bez poczucia winy, czy żalu. Rozsądek przede wszystkim!

  1. Śniadanie

Francuzka na śniadanie je świeżutkiego croissanta, popijając czarną kawą- to klasyk, tak samo jak bagietka z serem. Mimo, że to białe, słodkie pieczywo, to jedzenie go o poranku, daje nam gwarancje, że na pewno te kalorie zostaną w ciągu dnia spalone. Francuskie śniadanie jest  najczęściej słodkie- konfitury owocowe, miód, słodkie płatki, ale pozwalając sobie na tę słodycz o poranku, automatycznie poprawia się nastrój, a sam cukier spala się podczas najintensywniejszej pracy do południa.

  1. Warzywa

Wszystkie i do wszystkiego. Warzywa to obowiązkowa część każdego obiadu i kolacji. Francuzi przy każdej okazji zajadają się zieloną sałatą z lekkim sosem winegret, do tego plaster wędzonego łososia i kolacja gotowa. Warzywa w każdej postaci podawane są też do obiadu, najczęściej są duszone, gotowane, albo grillowane. Najważniejsze żeby obiad był zdrowy i pełnowartościowy- warzywa mają dużo witaminowej supermocy, o której nikt nie zapomina. Francuzi uwielbiają warzywa. A lekkie, kolorowe sałatki, to popisowy numer każdej Pani Domu.

  1. Zioła

Jeżeli sól, to tylko ziołowa! We francuskiej diecie jest sporo ryb, owoców morza, ale też soczystego czerwonego mięsa- jednak do ich doprawiana nie używa się zbyt wiele soli. Sama sól ma niezbyt pochlebną opinię- zasłużyła się w zatrzymywaniu wody w organizmie i podnoszeniu ciśnienia krwi, dlatego aby nadać smaku, przyrządzanym potrawom, lepiej sięgać po zioła. Rozmaryn, tymianek, zioła prowansalskie, mięta czy sama bazylia, dodają wybitnych walorów smakowych naszym potrawom i oczyszczająco wpływają na nasz organizm. Jeżeli naprawdę nie możesz się rozstać z solą, to postaraj się chociaż zamienić ją na nieco zdrowszy odpowiednik- sól z dodatkiem ziół, np. sól z Camargue. Nadal słona, ale jak pachnie!

  1. Woda mineralna

Tutaj nikt nie zapomina o piciu wody. Odpowiednie nawodnienie organizmu to podstawa prawidłowego funkcjonowania organizmu, w szczególności mózgu. Polskie wody mineralne są naprawdę dobrej jakości, a ich różnorodność zachęca do poszukiwania swojej ulubionej- od nisko do wysoko-zmineralizowanych. Gazowana czy nie, mniej ważne, popijaj taką, która smakuje Ci najlepiej i miej butelkę w zasięgu wzroku przez cały dzień.  Francuzka na słodki sok pozwoli sobie tylko o poranku, do obiadu i kolacji sięgnie po niegazowaną wodę i ewentualnie kieliszek wina (o czym w pkt.10)

  1. Sen

Francuzki bardzo dbają o swój wygląd. Odwiedzają regularnie kosmetyczkę i  ćwiczą. Grunt to być w formie. Jednak mimo iż, prowadzą bujne życie towarzyskie i często zdarza się im zarwać nockę, to starają się zapewnić swojemu organizmowi przynajmniej 7 godzin snu dziennie. Jeżeli chcemy wydajnie i kreatywnie pracować, mieć zdrową cerę i niepodpuchnięte oczy, trzeba pamiętać o regeneracji, a organizm najlepiej regeneruje się podczas snu. Zadbajmy jeszcze o odpowiedni komfort, a na pewno łatwiej będzie znosić ciężkie poranki i rozstać się z łóżkiem.

  1. Urozmaicone menu

Francuzi-smakosze, chętnie próbują i eksperymentują z nowymi potrawami. To czego powinniśmy się od nich nauczyć, to jedzenie dobrej jakości jedzenia. Jasne, to też często wiąże się z większymi wydatkami, ale przecież na zdrowiu nie warto oszczędzać. Trzeba zwracać uwagę na to, czym się faszerujemy. To paliwo dla naszego organizmu, które ma dawać moc na cały dzień. Można znaleźć sprawdzonych dostawców mięs, ryb, warzyw i owoców nie namaczanych w pestycydach, aby komponować zdrowe posiłki. To nie mit, że jesteś tym, co jesz. Każdy produkt w określony sposób wpływa na działanie narządów- sporo chorób wywoływanych jest przez  zbyt przetworzone jedzenie. Oduczmy się byle jakiego jedzenia, na zdrową alternatywę warto wydawać pieniądze. Kupujmy i jedzmy zdrowe tłuszcze- jak np. oliwa, świeże mięso i ryby i dobrej jakości pieczywo! Przy stole bądź Francuzem- rozsmakowuj się w każdym posiłku i celebruj czas spędzany z bliskimi przy stole. Smacznego!

  1. Wino, sery

To chyba pierwsze skojarzenie każdego, gdy pada hasło: dieta francuska. Słusznie. Umiłowanie do czerwonego wina i serów, to znak rozpoznawczy każdego Francuza, z korzyścią dla zdrowia! Zawarty w winie resweratrol zapobiega uszkodzeniom naczyń krwionośnych i obniża poziom złego cholesterolu LDL, a polifenole i antyoksydanty pochodzące głównie ze skórek winogrona, mają działanie silnie przeciwzapalne i antyutleniające. Jednak cały czas mowa tu o winie czerwonym. Białe, czy różowe wino- zawiera już więcej cukru i ma większą kaloryczność. Codziennie można sobie spokojnie pozwolić na kieliszek czerwonego, wytrawnego wina, do obiadu czy kolacji. Dla zdrowia! Na zdrowie!

Sery pleśniowe również, mimo że tłuste, dzięki obecności zielonej, czy niebieskiej pleśni mają silne właściwości przeciwzapalne. Naukowcy są pewni, podjadanie niewielkich ilości pleśniowego sera, w towarzystwie kieliszka czerwonego wina, wspomaga pracę układu krążenia i zapobiega jego chorobom.

Podsumowując- francuski paradoks, to chyba jednak nie paradoks. To raczej naturalne, że jeśli dostarczamy sobie dobrej jakości jedzenia, spożywamy pożyteczne, a nie puste kalorie, jemy powoli, w przyjemnym otoczeniu, nie zapominamy o piciu wody i nie odmawiamy sobie małych przyjemności, ale też nie zapominamy o regularnej aktywności fizycznej, to będziemy czuć się i wyglądać dobrze. Zupełnie jak Francuzki. Wystarczy zmienić podejście- Twoja psychiczna siła wynika z Twoich nawyków myślowych, a Twoja siła fizyczna- z Twoich nawyków żywieniowych. Warto wybierać mądrze, by cieszyć się dobrą formą. Nie trzeba być Francuzką, wystarczy być mądrą Polką! Au revoir!